W czwartek Marcin rzucił hasło: “Lecimy na snowkite’a do Zieleńca”!
Nie minęły dwa dni i pompowaliśmy kite’y na stoku jednego ze wzgórz otaczających popularną stację narciarską Zieleniec.
Bardzo szybko okazało się że do Zieleńca wybrała się bardzo gruba ekipa ludzi z Wrocławia… przez te trzy dni Zieleniec stał się dla nas drugim Helem… W dzień kite, w nocy imprezy i rano te sam ból głowy – nieodzowny towarzysz naszych wszystkich kite’owych wypraw.
Łącznie bawiliśmy się w grupie około 25 osób… z czego znaczna część nawet nie zabrała desek, nart czy kite’ów – w te intensywne dni priorytety były zupełnie inne ;)
Pływaliśmy czy raczej ślizgaliśmy się razem z Kubą i Marcinem… a ostatniego dnia dołączył do nas jeszcze Koniu.
Warto wspomnieć że w Sobotę odwiedziła nas z kamerami ekipa TVN kręcąca program “Co za tydzień”, istnieje więc spora szansa że zobaczycie nasze śliczne buzie w najbliższą niedziele w TVN ;).
Pływanie było szczególnie kosztowne dla Kuby który uśmiercił swojego kite rozrywając go na jednej z poniżej widocznych bramek.
Poniżej kilka fotek ze wspólnego ślizgania:
-775209.jpg)
-753560.jpg)
-723793.jpg)

