11 maj, 2008
Zawsze trzeba mieć na coś nadzieję i czegoś wyczekiwać! – wyprawa do “Raju” marzec 2009
Zamieszczony przez: Marcin Popow w: Plany Wyjazdowe
Tej niedzieli miałem trochę wolnego czasu i wesoły nastrój – postanowiłem poszukać miejsca na następną wyprawę. Ostatnia wyprawa na SAL była cudowna, ale po 3 tygodniach byłem trochę zmęczony ilością turystów i komercjalizacją wyspy. Postanowiłem, że następne miejsce musi być bardziej spokojne wręcz odludne, kiteusrfingowo dziewicze, wietrzne i koniecznie ze spotem wave a jednocześnie niezbyt odległe, ale z utrudnionym dojazdem, co skutecznie odstraszy regularnych turystów w umiarkowanym klimacie, ale z ciepłą wodą innymi słowy idealne pod każdym względem.
Dziś chyba je znalazłem: postanowiłem podzielić się z wami tym tematem, ale nie zdradzać lokalizacji do momentu aż nie upewnię się, że miejsce to spełnia wszystkie oczekiwania.
Statystycznie w marcu (chciałbym się tam wybrać w marcu 2009) wieje tam 29 dni a średnia siła wiatru to 5/6 Bft. Idealnie stabilny i stały zachodnio-północny wiatr pozwala mieć nadzieję, że fala będzie równie regularna. Kierunek wiatru w zależności od miejsca zatoki zmienia się ze skosem do plaży na wiatr wprost na plażę, dzięki temu tworzy idealnie bezpieczne warunki a jakakolwiek asekuracja jest zbędna.
Z faktów, jakie udało mi się zebrać wynika, że spot jest totalnie nieznany i odludny. Plaża ciągnie się na długości kilku kilometrów i w przeważającej części jest piaszczysta, podobnie jak dno. Ukształtowanie terenu powoduje, że część akwenu jest zasłonięta przed falą i tworzy pewną lagunę z płaską wodą. Na pozostałej części akwenu jest regularna długa fala.
Spot jest osiągalny w 12 godzin z jednego z głównych portów lotniczych europy.
Mam nadzieję, że zaciekawiłem was tymi faktami, jeśli nie może przekonają was do tego krajobrazy… zobaczcie poniższe fotki.
Wyprawa w marcu 2008
