Do Dubaju (link do FlashEarth) dotarliśmy około 2 w nocy czasu polskiego (5:00 czasu lokalnego), po kilku godzinach drzemki nadszedł czas na małe zwiedzanie:
Zaraz po przylocie – port lotniczy Dubaj.
Jedyny na świecie hotel 7 gwiazdkowy…
… i taki drobiazg w jego okolicach.
Samochody w Dubaju wręcz przytaczają, ogromne ilości: Escaledów, Mercedesów, Bentleyów.
Policja jeździ m.in. nowymi modelami BMW i Escalade.
W samym środku pustyni stok narciarski, nachylenie i warunki zdecydowanie lepsze niż na poznańskiej Malcie.
Temperatura -5, dobry, szybki śnieg (mieszanka chemii i niskiej temperatury).
Za ścianą dwadzieścia kilka stopni celsjusza.
Zapaleni narciarze, nawet w Dubaju nie mogliśmy się powstrzymać ;).
Tuż za szybą restauracje i pokoje hotelowe.
Swoją drogą stok jest częścią największego centrum handlowego w Azji Środkowej. Centrum nazywa się: “Kempinski”.
Cały Dubaj jest aktualnie jednym wielkim placem budowy.
Nie widziałem jeszcze w jednym miejscu takiej masy dźwigów budowlanych… Za kilka miesięcy te zdjęcia będą już nieaktualne.
W innej części Dubaju jest budowane kolejne 4 razy większe centrum biznesowe.
Zdjęcie przedstawia budynek który wkrótce osiągnie status najwyższego budynku na Ziemi. Jest skonstruowany tak aby można go było w każdej chwili rozbudować o kolejne piętra.