Widok z naszego pokoju hotelowego w Manili, stolicy Filipin:
Przy pomocy takiej taksówki objechaliśmy wieczorem całą Manile i muszę powiedzieć że było to dosyć szokujące przeżycie. Skrajna bieda graniczy ze skrajnym bogactwem.
Jak zapewne nie trudno się domyślić wokół poniższej rzeczki roztaczał się trudny do zniesienia zapach :/
Nocne życie w Manili kręci się wokół jednego…
Temat imprez i wieczornych wyjść podczas całej tej wyprawy jest dobrym materiałem na oddzielny bardzo długi wpis pełen przemyśleń i szokujących doświadczeń… Bloga odwiedza jednak także moja Mama i muszę się dobrze zastanowić zanim coś tu wrzucę ;)