We wtorek koło 10 wyruszyliśmy po śniadanku na podbój Waszyngtonu. Pierwsze kroki skierowaliśmy do muzeum szpiegostwa (aparaty w zegarkach, pistolety w papierośnicach i parasolkach). Informacji o Zacharskim nie znalazłem ale amerykanie wspomnieli o Polakach którzy rozszyfrowali Enigmę (sama maszyna szyfrująca też była w muzeum).
Następnie wybraliśmy się autkiem pod rzeźbę Abrahama Lincolna. (pewnie założyciela marki Lincoln [...]
Wczorajszy dzień minął pod znakiem nieco monotonnej podróży. Jechaliśmy wzdłuż wybrzeża, często po wioskach, oglądając Amerykę z tej drugiej strony… Jesteśmy już na głębokim południu w regionach gdzie coraz wyraźniej zarysowuje się kontrast między liberalnym nowojorskim stylem życiem a konserwatywnymi rednekami i czerwonymi karkami z południa.
Wraz z nastaniem wieczora wróciliśmy z powrotem na autostradę, kierownicę [...]
Jechaliśmy sobie grzecznie na południe, wzdłuż oceanu. Nagle Czarek zobaczył ludzi z paralotniami na wydmach. Krótki komunikat “Roman skręcaj tu w prawo” – po kilku chwilach byliśmy na miejscu.
Początkowo wzięliśmy deskę kajtową żeby na niej pozjeżdżać ale ostatecznie wróciliśmy się po kajta.
Kamil i Czarek odpalili latawiec na szczycie wydmy, ekipa na paralotniach lata w [...]
Środa była jak do tej pory najintensywniejszym dniem na trasie. Wstaliśmy koło 9 na siadanie, po którym natychmiast sprawdziliśmy warunki na wodzie (całą noc wiało koło 5-6 Bft.). Ponieważ wiało przegłosowaliśmy szybko opcję porannego pływania. Wyskoczyliśmy z Czarkiem na ocean. Niestety nim skręciliśmy deski wiatr trochę siadł.
Ostatecznie przy dużej fali przybojowej ciężko było łapać wysokość [...]
Pod naporem pytań o Czarek’s corner udało się – jest pozwolenie na opisanie wydarzenia.
Na początku warto wspomnieć, że Czarek prowadził całą drogę z New Jersey do Waszyngtonu i wszystko szło bardzo gładko. W Waszyngtonie jest jednak dużo ciekawiej za oknem niż za zwykłej autostradzie. Myśmy oglądali co się dzieje za oknem i byliśmy pewni, że [...]
Nie pisaliśmy postów bo trochę odsypialiśmy i zwiedzaliśmy nocami. Ale powinniśmy nadrobić zaległości w ciągu najbliższych kilkunastu godzin. Obecnie jesteśmy w Virginia Beach.
W poniedziałek po południu ruszyliśmy w drogę z Long Branch do Waszyngtonu. Wystartowaliśmy oczywiście z opóźnieniem bo Czarek odsypiał (chyba nocna pracę na laptopie), Kamil pakował graty i nie mógł rozłączyć się na [...]
Nasz typowo amerykanski przydrozny motel. Nasze aktualne polozenie na mapce obok :).
Wysłane z iPhone’a
W oczekiwaniu na Oleja, który może wyjechać dopiero w niedziele wybraliśmy się po raz kolejny do Nowego Jorku. Tym razem z planem w garści i po ustaleniu co kto chce zobaczyć (katedry, drapacze chmur, ONZ, włoska i chińska dzielnica) Na statuę znowu zabrakło nam czasu za dnia :-) (widzieliśmy ją nocą).
Dobrze że co jakiś czas [...]